Życie bez telewizji. Pewnego dnia doszedłem do wniosku, że prosystemowa propaganda wywołuje u mnie alergię. Wciskanie ciemnoty i kocopały zagrażały mojemu zdrowiu. Wstałem z kanapy, wymówiłem umowę CYFRZE + i zbudowałem nowy dom. W nowym domu nie ma telewizji.
www.2000znakow.blox.pl
wtorek, 29 lipca 2014
HARCERZE MAJĄ HARCOWAĆ

Ponieważ pod 70. rocznicę Powstania każdy chce się w jakiś sposób podpiąć, trzeba wysłuchiwać różnych pseudopatriotycznych bzdur. 

W związku z narodowym wzdęciem zaczął już nam odwalać ciężki szmergiel. Zatraciliśmy właściwe rozumienie patriotyzmu i zachowań obywatelskich.

Patriotyzm nie polega na paradowaniu z kretyńskimi symbolami na koszulkach i czapkach czy szkoleniu się do zabijania.

Patriotyzm to działania i zachowaia na rzecz ludzi zgadzających się na życie w danym państwie, a nie brandzel emblematami Polski Walczącej i marsze minifestujące wartości bez pokrycia. 

O wiele więcej dla Polski robi przedsiębiorca zatrudniający 4 osoby i budujący np. przyczepy samochodowe czy zakonnik gotujący z supermarketowych odpadów obiad dla potrzebujących niż banda kiboli demolujących miasto w pseudopatriotycznych pochodach czy harcerze tracący czas trzymając wartę przy jakimś pomniku. 

Np. słyszałem ostatnio, że 1 sierpnia harcerze będą pozostawać na służbie. Na jakiej służbie, pytam? Na czyjej?

Przecież narcerstwo to organizacja młodzieżowa, której celem jest edukacja, wychowanie, a przede wszystkim ZABAWA. Harcerz jak sama nazwa wskazuje ma harcować.

Rozumiem szacunek dla przeszłości i dla wartości patriotycznych. Rozumiem wychowanie w wierze (każdy może wychowywać sobie dzieci w takiej wierze w jakiej chce). Rozumiem naukę samodzielności na zajęciach. Rozumiem przygodę i wypoczynek podczas harcerskich obozów. Rozumiem hartowanie ciała i ducha. Rozumiem budowanie grupy i umiejętności współpracy.

Ale nie rozumiem szczucia młodzieży do przygotowań do obrony ojczyzny. Od tego jest armia. To, że harcerze musieli stawać do walki o ojczyznę było koniecznością. Zresztą najczęściej błędną i bezużyteczną. Ofiary wśród harcerzy w Powstaniu Warszawskim były militarnym absurdem. Równie dobrze można ich było wysłać do rzeźni. Oddawali życie na próżno. Efekty militarne były żadne. 

A długofalowo wywalczyli 44 lata komunizmu. (sarkazm oczywiście)

Jeśli szkolimy młodzież do wojny, to nie jesteśmy w niczym lepsi od Adolfa Hitlera posyłającego nastolatki do bezsensowej walki o Berlin z armią czerwoną.  

Jako naród i społeczenstwo winni jesteśmy dzieciom i młodzieży szczęśliwe dzieciństwo i najlepszą edukację na jaką możemy sobie pozwolić. Bo "Takie będą Rzeczypospolite jakie ich młodzieży chowanie". 

Jeśli chcemy mieć państwo, w którym nieudolne służby specjalne (przekonane, że to one kreują rzeczywistość) knują intrygi i wywracają ład ekonomiczny, to szkolmy młodzież do służby.Ale jeśli chcemy mieć silne państwo, z silną armią, z wydajnym i sprawiedliwym systemem socjalnym, z porządnymi emeryturami, z efektywną służbą zdrowia, z uczciwym wymiarem sprawiedliwości, ze sprawnym transportem, to powinniśmy uczyć dzieci przedsiębiorczości. 

Może wtedy przetsaniemy uganiać się za pieniędzmi, a zaczniemy je zarabiać.

Czy nikt nie widzi, że w dzisiejszych czasach konwencjonalne konflikty zbrojne są bezsensowne? Putin wymachuje szabelką, ale niewiele zmieni. Jeśli rozpęta wojnę nie bęzie komu mówić po rosyjsku.

Tymczasem Niemcy już dawno nas podbili. I nie zużyli do tego ani jednego naboju. Po prostu nas kupili.

 



11:53, bez_anteny , GRANICE
Link Komentarze (5) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 12