Życie bez telewizji. Pewnego dnia doszedłem do wniosku, że prosystemowa propaganda wywołuje u mnie alergię. Wciskanie ciemnoty i kocopały zagrażały mojemu zdrowiu. Wstałem z kanapy, wymówiłem umowę CYFRZE + i zbudowałem nowy dom. W nowym domu nie ma telewizji.
www.2000znakow.blox.pl
wtorek, 31 lipca 2012
PASCAL CONTRA OCRASA

LIDL

Jako uważny obserwator życia profesjonalnego nie mogłem nie zauważyć szopki, jaka się odbywa z udziałem największych autorytetów kulinarnych w Polsce, a mianowicie Karola Okrasy i Paskala Brodnickiego. Początek zaczynał się całkiem udanym teaserem, choć nie trudno było się domyśleć, że będzie to akcja promocyjna, ale potem nagle okazało się, że to reklama Lidla i wszystko szlak trafił.

Wikipedia

NIEMIECKI HUMOR

Niestety marka Lidl ma od początku problemy z promocją, a ściślej mówiąc z wiarygodnością. Początkowe kampanie, w których lektor 4 razy powtarzał cenę produktu były nie do przyjęcia. Było to tak irytujące, że musiałem wyłączać odbiornik radiowy. Jeszcze gorzej było, kiedy reklamy lektorzy (copywriterzy) usiłowali być dowcipni. Niestety humor w wydaniu niemieckim jest kwadratowy, gruby, dosadni, ciężko rubaszny i dla Polaka jest raczej idiotyczny. Najlepszym przykładem film „7 Krasnoludków”, gdzie najwięcej uciechy wzbudza greps z waleniem się deska po łbie.

PAN SUŁEK

Druga odsłona, gdzie zbudowano postać profesora i Marysi była bardziej strawna. Z pewnością z powodu genialnej osobowości aktorskiej Krzysztofa Kowalewskiego. Ale niestety nawet najlepszy aktor nie wyleczy marketingowców z braku polotu.

ŻYCZENIA

Obecnie Lidl usiłuje podpierając się dwoma kulinarnymi celebrytami pozycjonować się jako ekspert kulinarny. Niestety jest to tylko pobożne życzenie, ponieważ za kampanii reklamowej nie idzie w sukurs asortyment sklepu. Lidl, tak jak Biedronka czy Kaufland, pozycjonuje się jako dyskont pierwszej potrzeby, co świetnie konstatuje kauflandowy claim: Dla mnie w sam raz. Tymczasem, żeby być ekspertem kulinarnym , to trzeba się podpierać produktami spożywczymi z wyższej półki niż Pilos czy Pikok.

ARMATY

Na obronę pomysłu mogę tylko zauważyć, że Lidl udowadnia, że można smacznie gotować za 19,99. To rzeczywiście pozycjonuje sklep dobrze. Ale czy dla takiego efektu trzeba było koniecznie wytaczać najcięższe działa w postaci Paskala i Okrasy?

ZUPA

Dla mnie osobiście obydwaj ci kucharze, to dosyć naciągane autorytety kuchenne, a ich dyskusja na temat podnoszenia jakości polskiej kuchni doprowadza mnie do szału, ponieważ najwyraźniej widać, że żaden z nich nie ma pojęcia o polskiej kuchni. Jedynym wkładem Paskala Brodnickiego jest to, że  namówił miliony Polaków do kupienia blendera i miksowania wszystkiego do konsystencji papki. Niestety zupa-krem w jego wersji to typowy proceder francuskich restauracji na zagospodarowanie resztek. Polska zupa to mocny, pożywny wywar pełen tzw. „gęstego”.       

KUCHNIA SZLACHETNA

Kuchnia polska jest jedną z najciekawszych i najbogatszych kuchni na świecie. Dorównuje jej niewiele kuchni europejskich, zwłaszcza, że większość narodowych tradycji kulinarnych to kuchnie regionalne. To co dziś nazywamy kuchnią włoską jest zlepkiem prostackich kuchni lokalnych. Np. mieszkańcy okolic Parmy, wyspecjalizowani w konserwowaniu wieprzowiny w jaskiniach stworzyli fantastyczną szynkę parmeńską, ale rzadko kiedy jedli cokolwiek innego niż chleb z plastrem mięsa. Z kolei rybacy z wybrzeża delektowali się owocami morza, ale mięsa u nich ani dudu.

KUCHNIA SZLACHECKA

Kuchnia polska jest kuchnią dworską i magnacką. Chłopi jedli głównie kartofle z kapustą, w której gotowany był kawałek mięsa, warzywną polewkę, bryje z rozgotowanych zbóż, trochę kaszy, żytni chleb. Wysokoenergetyczne potrawy mączne np. pierogi, to danie typowe dla całej słowiańszczyzny. Ale jest to danie świąteczne.

DWÓR

Na codziennym czy niedzielnym stole pierogi, wędliny, pasztety, polenty, suflety, pieczenie etc. pojawiały się we dworach szlacheckich. Z prostej przyczyny. We dworze była służba do przygotowywania pracochłonnych potraw. Chłopka była potrzebna do innych robót w gospodarstwie. Miała czas na gotowanie w adwencie oraz na przednówku przed Wielką Nocą.

SUROWCE

Polska kuchnia wykorzystuje całą masę produktów, które w innych krajach w ogóle nie są uznawane za jadalne: grzyby, jarzębina, owoce derenia, rabarbar, pokrzywy etc. Kuchnia polska także w dużym stopniu opierała się na imporcie. Na magnackim stole homar czy tropikalny owoc to żaden rarytas. Dlatego obok normalnie uprawianych czy hodowanych składników mamy także całą paletę dziczyzny, kilkadziesiąt gatunków chleba, również z grochu i prosa oraz całą gamę potraw importowanych. Polska to jedyny na świecie region produkcji serów podpuszczkowych tego typu co oscypek, bundz czy bryndza.

IMPORT

Import następował z kilku kierunków. Nie tylko z Francji, ale także z Węgier, z Turcji i z Rusi. Polska była jednym z pierwszych krajów, które zaimplementowały przywiezione z Ameryki ziemniaki. Królowa Bona przywiozła modę na włoszczyznę co de facto skutkowało powstaniem przydomowych ogrodów warzywnych.

KUROŃ

Mam wrażenie, że po śmierci Macieja Kuronia nie ma już w Polsce autorytetu medialnego, który potrafi mówić o Polskiej kuchni tak jak ona na to zasługuje (choć wielu kucharzy ją docenia). On potrafił docenić zrazy z karzą gryczaną czy pory pod beszamelem.

14:34, bez_anteny , OJCOWIZNA
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 20