Życie bez telewizji. Pewnego dnia doszedłem do wniosku, że prosystemowa propaganda wywołuje u mnie alergię. Wciskanie ciemnoty i kocopały zagrażały mojemu zdrowiu. Wstałem z kanapy, wymówiłem umowę CYFRZE + i zbudowałem nowy dom. W nowym domu nie ma telewizji.
www.2000znakow.blox.pl
wtorek, 31 maja 2011

DZIEŃ SWOBODNYCH CYCÓW

Obchodziliśmy wczoraj bardzo zacne święto, mianowicie Dzień bez STANIKA. Ja jak zwykle spóźniłem się z celebrą i dowiedziałem się dopiero wieczorem. Ale nic nie szkodzi. Byłem w zasadzie cały dzień bez stanika. Co prawda, biust mi falował, ale trudno. Laickie społeczeństwo na wzór dni świętych patronów wprowadza całą masę świąt. Problem tylko w tym, że większość z nich jest idiotyczna.  

PROMOCJA

Zacząłem się zastanawiać, skąd się biorą takie święta i co mają na celu. Poklepałem po Internecie. Okazało się, że co drugi dzień obchodzona jest jakaś mniej lub bardziej absurdalna uroczystość.

Trudno mi świętować najprzyjemniejsze uroczystości, bo trochę się wstydzę. 

Większość z nich oczywiście ma na celu promocję jakiejś idei albo tzw. (nienawidzę tego słowa) uwrażliwienie na problem. Jest więc Dzień Chorego na Raka, czy Dzień Chorych na Alzheimera. Wydawało mi się, że szacunek, a przede wszystkim zrozumienie dla chorego (jakiegokolwiek) wynosi się z domu. Bez względu na to czy człowiek jest chory na depresję, cukrzycę, Alzheimera czy osteoporozę. Z pewnością jednak te święta są dobrym pretekstem do przypominania o profilaktyce.

NEZRĘCZNOŚCI

Są jednak, mimo szczytnych intencji zbitki śmieszne, a czasem dosyć mało taktowne. Dzień Matki sąsiaduje z Dniem Bociana Białego. I to mnie bawi. Ale zaraz obok jest Międzynarodowy Dzień Dziecka Zaginionego. I tu już zabawnie nie jest.

Swoje święto mają także rodzice, którzy dziecko utracili. Ale boje się, że nie czekają na nie tak jak przedszkolaki na Mikołajki.  

PUSTOTA  

Jest kilka okazji, które promują rzeczy dziwne. Międzynarodowy Dzień Sprzeciwu Wobec Tam, Dzień Polskiej Niezapominajki czy Światowy Dzień Mokradeł. Ale po co komu Dzień Liczby π? Czy to podniesie znajomość geometrii w populacji? A może docenimy wynalazek koła?

Czy ktoś kiedyś wziął pod uwagę zdanie ekologów budując hydroelektrownię, kiedy miał do wyboru ochronę rzadki gatunek borówki lub energię dla milionowego miasta?  

OCZYWISTOŚCI

Dla wielu z tych świąt moim zdaniem w cywilizowanym, chrześcijańskim kraju w ogóle nie powinno być miejsca. Dlaczego chcemy obchodzić Dzień Teściowej, Europejski Dzień Sąsiada, Dzień Dobrych Uczynków czy Dzień bez Przekleństw? Może dlatego, że na co dzień jesteśmy chamami wobec teściowych i sąsiadów? Może na co dzień kradniemy, łajdaczymy się, jesteśmy grubiańscy, nieuprzejmi i rzucamy mięchem jak szewcy?

Dlaczego obchodzimy Dzień bez Łapówki? Rozumiem, że to świetna okazja do pochylenia się nad problemem korupcji, ale czy naprawdę musimy przekonywać się jak degradujące dla społeczeństwa i gospodarki jest łapownictwo?

BŁAZEŃSTWA

Istnieją dni idiotyczne takie jak Międzynarodowy Dzień Palących Fajkę, Dzień Windy

czy Dzień Dobrej Wiadomości. Co niby one mają promować? Wiadomości nie staną się dobre z okazji dnia. Winda? Cóż genialny wynalazek, ale każdy kto mieszka lub pracuje w budynku, który ma powyżej 4 pięter świetnie go docenia. Fajka to taka sama trucizna jak papierosy. To, że mniej truje nie umniejsza jej degradującej działalności.

Jaki jest cel Dnia Domeny Publicznej? Co ma promować?

Ale może Dzień bez Krawata,  Dzień Spódnicy, Światowy Dzień Kota (obchodzony dwukrotnie),  

Światowy Dzień Psa czy Dzień Piwa wymyślili jacyś jajcarze dla zwykłego błazeństwa. Taki jak Dzień Kubusia Puchatka i pokrewny mu Dzień Pluszowego Misia.

SYTOŚĆ

Przejawem choroby, zwanej konsumpcjonizmem jest Dzień Bez Zakupów. Rozumiem, że nie jest to święto wymierzone w handlowców, zwłaszcza tych sprzedających chleb i mleko, ale Dzień ów ma zwracać uwagę na uzależnienie od zakupów.

Czy to nie jest swoiste signum temporis, że po latach głosu, biedy, rozwarstwienia społecznego, nędzy, niedostatku, surowego trybu życia musimy w Europie powstrzymywać się od kupowania. Owszem, istnieje Dzień Walki z Otyłością. Jego geneza jest chyba podobna.

POLUZOWANIE I LABOLNOŚĆ

Ale istnieje część świąt, które wydają się żartobliwe, komiczne właśnie, ale jest z nimi coś nie tak. Dlaczego promuje się wzmiankowany Dzień bez Stanika? Czemu koreluje z nim  Dzień Łapania za Biust? Jak to ma wyglądać? Mam podejść do babki na ulicy i wytarmosić jej cycki?

Nie jestem wrogiem tego święta, ale trochę boje się dostać zwyczajnie po pysku.  

Rozumiem, że słynny psycholog Zimbardo promował Dzień Dewianta, żeby nauczyć ludzi tolerancji dla dziwaków i ich niestandardowego, kreatywnego zachowania. Chociaż chyba idea rozminęła się z jej zrozumieniem.

Ale czemu mamy świętować Dzień Drzemki w Pracy, Dzień Pamięci Osób Transpłciowych, Światowy Dzień Pocałunku, Międzynarodowy Dzień Całowania.

Komu zależy na tym, żebyśmy świętowali rozwiązłość, poluzowanie obyczajów, erotyzm i moralną labilność?

Przecież te święta nie są przeznaczone dla brzydkich facetów, żeby mogli bezkarnie pocałować ładną  koleżankę z pracy. Tylko, żeby ładne koleżanki mogły pocałować jedynego w biurze przystojnego kolegę. Geja zresztą.

Jeśli osoba transpłciowa zmieniła osobowość z Marka na Martę lub na odwrót, to niestety Marek umarł. Marta go zabiła. Marek podejmując decyzję o zmianie płci musi ponieść konsekwencje własnej śmierci. Nie można żyć bez konsekwencji.

PROPOZYCJE

Mam oczywiście także swoje sugestie co do nowych świąt.

Z utęsknieniem czekam na Międzynarodowy Dzień Masturbacji i wymienny z nim Światowy Tydzień Publicznego Onanizmu, Światowy Dzień Paradowania w Penisem na Świeżym Powietrzu, Dzień Biurowej Kopulacji, Tydzień Romansu w Pracy, Święto Defekacji Parkowej, Dzień Plucia na Staruszki, Dzień Praw Perwerta i Pedofila, Dzień Hadrcore’owej Pornografii i Erotyki Dziecięcej, Dzień Tłumacza z Języka Ujgurskiego, Dzień Transwestyty i Sadomasochisty, Dzień Stosunku Analnego i Przyjemności Oralnej, Dzień Rozkoszy Pozamałżeńskiego, Dzień Stosunku na Trawie, Dzień Przygodnego Seksu…

!!!Jeśli tłumacze języka ujgurskiego nie pasują ci do tego zestawu, to znaczy, że jeszcze twój moralny kompas jest do naprawienia.

ŚWIĘTO GRAMATYKI

Osobiście proponowałbym wprowadzić obchodzony 8 września Dzień Przyśpieszenia Ziemskiego. Oczywiście nie po to, by uświadomić pospólstwu konieczność rąbnięcia na ziemię oraz Ziemię w przypadku pośliźnięcia się na skórce od banana.

Chciałbym promować w ten sposób właściwą pisownie słowa „przyśpieszać”. Przez „ś” jak „śliwka”, a nie przez „s” jak „sromota”.

A potem może jeszcze święto koniugacji i tydzień odmiany biernikowej: kogo? co?

Co?

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 21