Życie bez telewizji. Pewnego dnia doszedłem do wniosku, że prosystemowa propaganda wywołuje u mnie alergię. Wciskanie ciemnoty i kocopały zagrażały mojemu zdrowiu. Wstałem z kanapy, wymówiłem umowę CYFRZE + i zbudowałem nowy dom. W nowym domu nie ma telewizji.
www.2000znakow.blox.pl
poniedziałek, 30 kwietnia 2012
BŁOGOSŁAWIONE BZDETY

UROJONE PROBLEMY

Kiedy przeglądam wpisy z ostatnich tygodni, to tęsknie do problemów, jakie mnie frustrowały. Polityka, rząd Tuska, głupota społeczeństwa, przesycenie gadżetami, chamstwo, fatalna organizacja państwa to wszystko bzdety. Niczego bardziej nie pragnę niż z powrotem zaprzątać sobie głowę takimi debilizmami.

OIOM

Żona cały czas wisi nad przepaścią. To już tydzień. Każda sekunda życia to pewien zysk. Ale postęp nie idzie w takim tempie w jakim powinien. Oddychają za nią i pompują krew maszyny. Ale ciągle mam nadzieję, że serce zregeneruje się na tyle, by samodzielnie podjęło pracę. No i modle się.

TELEFONY

Kilka dni temu dzwoniłem na oddział co kilka godzin. Bardziej chyba, żeby sprawdzić czy żona jeszcze żyje niż żeby dowiedzieć się o stan zdrowia. Dzisiaj jest już na tyle stabilnie, że przychodzę do niej głównie się modlić. Lekarze wpuszczają mnie, żebym bredził jej do ucha głupoty, ponieważ nie mają już żadnego nowego pomysłu na pomoc. Ale na razie trzymamy się życia. Żona się trzyma. Ja kibicuję

SŁOWA

Niezwykłe jest to, że słowa, które zwykle człowiekowi nie przechodzą przez gardło nagle płyną jak w wenezuelskiej telenoweli. Normalnie nie mówi się żonie pewnych rzeczy, ponieważ są one oczywiste. Gdyby człowiek nie potrzebował żony, to by się nie żenił. Gdyby jej nie szanował, to by inaczej ułożył życie. Teraz jednak mówi się je w kółko i na okrągło. Może to głupie, ewidentnie pomaga.

DYKTAFON

Nagrałem głosy naszych synów na dyktafon. (Dzieci nie mogą wchodzić i nawet nie powinny na OIOM). Ewidentnie kiedy puszczam żonie malca, który mówi: „Kocham Cię, mamo!”, to rośnie ciśnienie. Mam nadzieję, że powiem jej to jeszcze tyle razy, że serce samo zacznie pompować.    

ODNALEZIENIE

Zadziwiające jak odcięło mnie także od informacji ze świata. Jeśli coś do mnie dociera to wyłącznie dobre wiadomości. Np. ta informacja o znalezieniu dwuletniego chłopca, po kilkunastu godzinach poszukiwań.

TRADYCJA

Jestem bardzo zadowolony, że oparłem swoje życie na kilku zasadach i wartościach. Nigdy nie zdradziłem żony. Jestem zadowolony, że nie muszę teraz niczego ukrywać. Oparłem naszą rodzinę i nasze życie na Bogu. Bez Boga nie dałbym rady. Cały czas jestem na granicy obłędu. Ale bez Boga już dawno bym zgłupiał. Wspieramy się nawzajem całą rodziną. I to także przynosi efekty. Postawiłem na tradycyjne wartości. I one działają. Przynajmniej na razie.

ZNIECZULENIE

Mam wielką ochotę nachlać się do nieprzytomności. Ale muszę być trzeźwy. W każdej chwili możliwe jest, że trzeba będzie podjąć kluczowe decyzje. Tęsknię za głupotami. Chciałbym, żeby moim największym problemem podczas tego weekendu było kupienie browaru w świąteczne dni.    



 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 17