Życie bez telewizji. Pewnego dnia doszedłem do wniosku, że prosystemowa propaganda wywołuje u mnie alergię. Wciskanie ciemnoty i kocopały zagrażały mojemu zdrowiu. Wstałem z kanapy, wymówiłem umowę CYFRZE + i zbudowałem nowy dom. W nowym domu nie ma telewizji.
www.2000znakow.blox.pl
środa, 29 grudnia 2010
IGNOTUM PER IGNOTUM - nieznane przez nieważne

Jakie to szczęście, że mamy serwisy informujące o życiu gwiazd. Znaczy nie astronomiczne, tylko plotkarskie (te serwisy). Gdyby nie to, człowiek nie wiedziałby czego zazdrościć.

Otóż dowiedziałem się, że znana mi zupełnie z niczego gwiazda (Lydia Hearst) zagra w filmie znaną mi zupelnie z niczego gwiazdę (Lindsay Lohan). 

Ponieważ bez telewizji na wsi żyję, to może i nie dziwne, że gwiazd nie znam, myślę sobie. Poguglałem trochę za gwiazdą, na podstawie życia której film ma być oparty.

I dowiedziałem się, że ma 24 lata i niemal tyle samo filmów w portfolio. A wszystko takie arcydzieła, że u nas w markecie można w koszu je dostać w pakietach promocyjnych po trzy za 9 zł, co daje zwrot za pudełko, tłoczenie i druk okładki. 

Zachodzę w głowę, co mogła przeżyć dziewczynka, która większość swoich 24 latek spędziła w studiu, albo na planie filmowym. Czyli w świecie, którego nie ma. 

Ale na film pójdę. Popatrzę z ciekawości na przygody, jakie miała. Jak dramatycznie przejechała na żółtym świetle, albo jak liście w basenie ją zaatakowały, albo jak dzielnie przeżyła całe dwie godziny, kiedy klimatyzacja się popsuła.

Tyle, że żona nic nie zrozumie z mojej pasji poznawczej. Powie, że na cycki sobie pójdę popatrzeć, bo przecież gołym okiem widać, że na nic więcej się nie da.     

 

 

13:49, bez_anteny
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2