Życie bez telewizji. Pewnego dnia doszedłem do wniosku, że prosystemowa propaganda wywołuje u mnie alergię. Wciskanie ciemnoty i kocopały zagrażały mojemu zdrowiu. Wstałem z kanapy, wymówiłem umowę CYFRZE + i zbudowałem nowy dom. W nowym domu nie ma telewizji.
www.2000znakow.blox.pl
czwartek, 26 lutego 2015
NORMALNOŚCI

Zastanawiam się, czy ja w ogóle mam normalnych znajomych. Albo skrajni lewacy ejakulujący frazesami tolerancji, albo narodowcy ociekający nienawiścią do Ruskich i Żydów, albo liberałowie wyznający darwinizm ekonomiczny, którzy zostawiliby umierającego na ulicy, bo przecież nikt mu nie kazał przechodzić przez jezdnię.

Z jednej strony bezmyślni, pseudointelektualni ateiści uzbrojeni w agresywny antyklerykalizm. Z drugiej zapiekli katole, którzy bezrefleksyjnie, literalnie czytają katechizm jak islamiści Koran.

Cała banda dieteistów wierzących w nową religię pod tytułem "kasza jaglana". Z drugiej goście chlejący na umór.

Z jednej strony bezdzietne, starzejące się lesbijki brzydzące się każdym przejawem rodzinności i rozdające złote rady dotyczące wychowania dzieci. Z drugiej matki obsrywające się nad swoimi dziećmi nadopiekuńczością i załatwiające im wszystko łącznie z orgazmem.

Z jednej strony libertyni kopulujący we wszystkich możliwych kombinacjach. Z drugiej korporacyjne pindy, które wykastrowałyby kolesia za spojrzenie na cycki.

Z jednej strony tęskniące za BDSM baby szturmujące "50 twarzy Greya". Z drugiej feministki, które nawet przejaw uprzejmości traktują jako dyskryminację seksualną.

Z jednej strony trenerzy szkolący zawodników do napierdalania się po ryjach. Z drugiej szurnięte psycholożki, które biorą na terapię chłopców, którzy dadzą sobie po razie na boisku.

Czy ja nie mogę żyć w normalnym, wyluzowanym, ale trzymającym jakichś zasad społeczeństwie?

12:43, bez_anteny , OJCOWIZNA
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9