Życie bez telewizji. Pewnego dnia doszedłem do wniosku, że prosystemowa propaganda wywołuje u mnie alergię. Wciskanie ciemnoty i kocopały zagrażały mojemu zdrowiu. Wstałem z kanapy, wymówiłem umowę CYFRZE + i zbudowałem nowy dom. W nowym domu nie ma telewizji.
www.2000znakow.blox.pl
poniedziałek, 31 stycznia 2011
RANKING REWOLUCJI

NOWE OGNISKO

Przy okazji protestów w Tunezji i Egipcie zacząłem robić sobie na prywatny użytek ranking rewolucji.

Pierwsze pytanie, to czy w Egipcie już się zaczęła rewolucja, czy to jeszcze rozruchy.

Z DALA OD KURORTÓW PRACY NIE MA. JEST ŚREDNIOWIECZE.

Ludzie wychodzą na ulicę zazwyczaj z dwóch powodów.

1.       Są głodni i ich cierpliwość się kończy.

2.       Potrzebują wolności i

a.       ktoś albo im ją gwałtownie odebrał,

b.      albo widzą ile wolność daje innym i też tak chcą,

c.       albo zaczynają dostrzegać, że bez wolności nie da się przestać być głodnym.

Czy to nie zastanawiające, że od kilku lat rewolucje ogarniają kraje muzułmańskie?

WOLNOŚĆ

Kiedy w ubiegłym roku WIECZNY PREZYDENT znowu z cudownie silnym poparciem wygrał wybory na Białorusi, a obywatele domagali się wolności, to były rozruchy. Dlaczego? Sytuacja na Białorusi jest szalenie skomplikowana. Aleksander Łukaszenka doskonale wie, że dopóki zapewni szarej masie emerytury na czas, to szara masa nie poprze intelektualistów. A nawet kilka tysięcy studentów zawsze można rozgonić pałami. A dwa czy trzy trupy nikogo nie wzruszają. Unia pogrozi kołchoźnikowi palcem. Kołchoźnik wypuści w geście dobrej woli kilku pomniejszych krzykaczy.

CHLEB

Kiedy w 1970 r. robotnicy w Gdańsku wyszli na ulicę, a PZPR kazał do nich strzelać to też były rozruchy. Robotnicy protestowali przeciwko podwyżce cen żywności. Demonstracje w takich przypadkach są jak odczopowanie krateru. Kilku się pobije, kilku się zabije, reszcie podniesie się pensje o dwa grosze. A kiedy ciśnienie się zmniejszy, wulkan się uspokaja.

SUMA

Ale kiedy 10 lat później robotnicy do postulatów o tanią kiełbasę dołączyli pragnienia wolności zaczęła się REWOLUCJA.

Pogarszające się warunki ekonomiczne są najczęstszą przyczyna wyjścia ludzi na ulicę, ale kiedy ludzie zaczynają rozumieć, że bez wolności nie będzie więcej chleba, dyktatorzy mogą tankować

prywatne samoloty ucieczkowe i szukać gaci na zmianę.

Myślę, że to co się dzieje w Egipcie to już rewolucja.

WSZYSTKO CACY

TURYSTYKA GENERUJE OK 15% PKB EGIPTU

Europejczycy wylegujący się na wakacjach w egipskich kurortach i w cieniu piramid rzadko kiedy dostrzegają, że Hosni Mubarak urządził swoim rodakom policyjny terror. W imię troski o „złotą kurę” jaką jest dla Egiptu turystyka reżim policyjny zdeptał wszystkie instytucje demokratyczne i jakiekolwiek przejawy wolności.

Unii Europejskiej i Stanom Zjednoczonym wbrew pozorom taki prezydent bardzo odpowiada, ponieważ utrzymuje spokój i jest przewidywalny.

Ale Unia Europejska w swej poprawności politycznej musi poprzeć demonstrantów, ponieważ walczą oni o idee, które są fundamentem Europy.

Irytuje mnie reakcja, ślamazarna i niemrawa, Unii Europejskiej, która boi się, że władzę przejmą islamscy radykałowie z Bractwa Muzułmańskiego. Tymczasem Bractwo Muzułmańskie dzisiaj bardziej przypomina chrześcijański Caritas niż Al-Kaidę. Ale zakleszczona w swoich biurokratycznych przepychankach Europa straciła umiejętność szybkiej i skutecznej reakcji. Unia nawet nie wie, gdzie w krajach arabskich szukać umiarkowanych polityków i organizacji, które połączą dążenia społeczne i religijne w taki sposób, by szanować islam, ale marginalizować islamski fanatyzm. Oświadczenia Przewodniczącego Komisji i Parlamentu Europejskiego to czcza gadanina.

Tak samo jak ogranicza się do pustosłownych potępień, kiedy muzułmańscy radykałowie mordują chrześcijan w Etiopii, Pakistanie czy Indiach (tu akurat hinduiści).

RANKING

Wracając do rankingu rewolucji:

1.       Najmniej mnie przerażają te, podczas których aktywiści krzyczą, że trzeba zerwać ze wszystkim co stare i zaprowadzić nowy ład. Zazwyczaj po kilku latach nowy ład okazuje się stekiem bredni, na którym dorobiło się kilku cwaniaków. Wraca się do starego porządku, a jeśli coś z nowego się ostało, to znaczy, że warte było ostania.
Czasami ustalaniem nowego ładu zajmuje się jedna partia i wtedy rewolucja straszy kilkadziesiąt lat, ale upaść musi najczęściej razem z tą jedną partią. Jak na razie, najdłużej trwała w Rosji, ale też zdechła.

2.       Trochę bardziej napawa mnie lękiem rewolucja, która w nowoczesności widzi całe źródło plugastwa i nawołuje do powrotu do starego porządku. Najczęściej kończy się tym, że władze przejmują duchowni, ponieważ prędzej czy później to oni okazują się najlepszymi specjalistami od tradycji. A wtedy zaczyna się kurczenie wolności i fanatyzacja. Religia przestaje być kuźnią duchowości i staje wykładnią praw karnych. Kontrola i penitencja wkraczają wtedy w sferę moralności i prywatności. Zalecenia stają się nakazami, a wątpliwości zdradą.

3.       Ktoś kiedyś powiedział, że najgorsze rewolucje zaczynają się od palenia książek. Mnie zaś najbardziej niepokoi rewolucja, która zaczyna się od tego, że stateczna księgowa w wieku popoborowym kupuje sobie szpilki z czerwoną podszewką. To wróży radykalne wywrócenie wartości i utratę wszelkich punktów oparcia.

TRUPY

Niezmiennie jednak przy każdej rewolucji muszą paść trupy. Mam tak, że zawsze myślę przede wszystkim o nich. Zawsze się zastanawiam czy ofiara życia warta jest tej świeczki, o którą się gra.

 

13:16, bez_anteny , GRANICE
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 22